Szkodliwa chemia w drobiu

chemia w drobiu

W dzisiejszych czasach, ciężko jest sobie wyobrazić bezmięsny posiłek. To właśnie mięso, a szczególnie drób, króluje na polskich stołach. Jest on nie tylko smaczny, ale przede wszystkim pożywny i sycący. Nic więc dziwnego, że z chęcią zajadamy się smażonym, pieczonym czy gotowanym kurczakiem. Jednak hodowcy, nie zawsze stawiają na naturalne metody hodowania drobiu, a spożywanie długoterminowe tego mięsa może być szkodliwe. Jaka chemia w drobiu jest niebezpieczna dla człowieka?

1. Azotyn sodu

Azotyn sodu jest uważany za substancję rakotwórczą, nie mniej znajdziemy go w drobiowym mięsie, gdyż używane jest w celu zahamowania rozwoju w nim bakterii. Musimy wiedzieć, że sam proces gnicia mięsa, rozpoczyna się tuż po zabiciu zwierzęcia, więc trzeba temu jakoś zapobiegać. Nie mniej azotyn sodu reagując z białkiem, przyczynia się do powstania nitrozoamin, które są dla człowieka rakotwórcze. Wobec tego, jego spożywanie powinno być ograniczone i wynosić około 0,06 mg na każdy kilogram ciała. Niestety, wydana Dyrektywa WE Parlamentu Europejskiego, zezwoliła na dodawanie azotynu sodu do drobiu w ilości 150 mg/kg.

2. Hormony wzrostu

Chemia w drobiu, znana jako hormony wzrostu jest niezwykle często używana, by przyspieszyć rozwój kur. Najczęściej więc do ich paszy trafia testosteron. W efekcie czego, konsumujemy go razem z mięsem. Coraz częściej na świecie, można usłyszeć o młodzieży, która dojrzewa przedwcześnie. Można także zauważyć wśród nich wzrost konsumpcji drobiu. Hormony wzrostu w drobiu, mogą także prowadzić do otyłości u osób, które go nadmiernie spożywają. Co więcej, u kobiet przyczynia się on do rozwoju raka szyjki macicy i raka sutka. Hormony wzrostu mają także negatywny wpływ na mężczyzn, gdyż powodują zaburzenia hormonalne, a nawet raka jądra i prostaty oraz utratę libido.

3. Antybiotyki

Drób jest faszerowany antybiotykami, bez względu na to czy jest to konieczne czy nie. Zwykle wykorzystuje się tetracycliny, które również mają stymulować rozwój i wzrost zwierząt. Oznacza to, że kura osiągnie maksymalne rozmiary, w zawrotnie szybkim tempie. Kontrola Weterynaryjna, z problemem faszerowania drobiu antybiotykami, bez zaleceń lekarza, walczy od dawna, mimo iż takie praktyki są zakazane. Hodowcy jednak uciekają się nawet do zamawiania takich produktów z Chin. Oznacza to, że mogą one zawierać dodatkowe, toksyczne substancje. Mięso drobiowe nafaszerowane antybiotykami może doprowadzić do zmian w narządach wewnętrznych jak np. zespół jelita drażliwego.

Źródło informacji: https://wingsofquality.eu/antybiotyki-w-drobiu-fakty-i-mity-co-warto-wiedziec/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *